piątek, 5 sierpnia 2016

Od Jace'a

Nie wiedząc która jest godzina zakląłem w myślach wstając ostrożnie by nie obudzić Kingi. Ubrałem się i wziąłem broń po czym wyszedłem zapolować. Zwierzyny w okolicy było pełno więc nie musiałem się martwić. Gwizdnąłem na Reda i poszłem dalej. Kocur zjawił się po chwili obok pomrukując.
-No stary. Najpierw śniadanie a po tem zabawa- zaśmiałem się. Lampart mruknął i rozpłynął się w krzakach. Łaziliśmy od jakiś półgodziny gdy na polanie zobaczyłem sarne. Już miałem razem z Redem ją upolować gdy ktoś wlazł na polane płosząc potencjalne śniadanie.
-Toć kurna nawet zapolować nie można- warknąłem ostro

Ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz