czwartek, 4 sierpnia 2016

Od Alexy'ego cd Lii

-Mam nadzieje, że nie uciekniesz-mruknąłem pod nosem.
Natalia uśmiechnęła się i ruszyła w stronę ciemnych korytarzy. Rozsiadłem się wygodnie pod czujnym wzrokiem Silla. Przymknąłem oczy, ignorując spojrzenie wilka. Zmęczenie z ostatnich kilku tygodni dało o sobie znać. Jeszcze kilka dni temu najdłuższy nieprzerwany sen trwał półgodziny, a teraz na reszcie mogę spokojnie odpocząć bez noża na gardle. Teraz wszystko powoli zaczynało się uspokajać. Wróciłem, nie oberwałem po gębie i zyskałem kogoś, na kim mi zależy. Usłyszałem ciche kroki.
-Masz bardzo wygodną kanapę-powiedziałem z wciąż przymkniętymi oczami, uśmiechając się lekko.
-Bardzo mnie to cieszy-powiedziała z sarkazmem.
-Za to twój "ochroniarz" nie z poszczególnych mnie z oka. Dobrze go sobie wyszkoliłaś. Zastanawiałem się tylko, kiedy rzuci mi się do gardła.

Natalia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz