-Twojej kobiety? Coś chyba jej nie znam- mruknęłam rozbawiona
-Oj chyba znasz za bardzo- zaśmiał się
-No jakoś mi pamięć szwankuje...która to może być- droczyłam się znim.
-Nie? Hmm...to ja też nie wiem- wzruszył ramionami.
-To się nie dowiemy zazdrośniku- uśmiechnęłam się
-Że niby to było do mnie?- spytał udając urażonego
-No ja nikogo poza tobą nie widzę- stwierdziłam. Weszłam do mojego domku gdzie zostałam przyparta do ściany. Sill skoczył na mnie machając radośnie ogonem. Nim Alex się zorientował leżał na ziemi pod naporem mojego wilka.
-O niego chyba chodziło z tym zazdrośnikiem?- spytał Alex spychając z siebie Sillena.
-Jego też mogę uznać...Zaraz wracam- powiedziałam chwytając latarkę w dłoń i otwierając drzwi do podziemnych korytarzy.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz