piątek, 5 sierpnia 2016

Od Alexy'ego cd Lii

No już mała-powiedziałem.-Chodź tu.
Przyciągnąłem ją bliżej siebie, a ona wtuliła się we mnie. Łzy dalej ciekły strumieniem po jej policzkach, po czym skapywały na moją koszulkę. Siedziałem głaszcząc ją po ramieniu, czekając aż się uspokoi.
-Nie powinieneś widzieć mnie w takim stanie-odezwała się w końcu.
Spojrzałem na nią. Siedziała wtulona ze wzrokiem wbitym w przestrzeń.
-A ja uważam, że wręcz przeciwnie. W końcu przy mnie nie musisz udawać, że wszystko gra. Przecież kocham cię bez względu na wszystko. A teraz spróbuj zasnąć.
Zapanowała cisza, którą w końcu przerwała Lia.
-To wspomnienie dotyczyło śmierci mojej mamy-odezwała się cicho.-Miałam wtedy pięć lat. Bawiłam się pod stołem, a moja mama siedziała na kanapie zszywając moją bluzkę, kiedy do pokoju wpadł pijany ojciec. Powyzywał, wyszedł i wrócił z nożem. Wtedy ją zaatakował...-głos się jej załamał, a w jej oczach zalśniły łzy.-Strasznie się wtedy bałam.
-Nie pozwolę nikomu cię skrzywdzić-powiedziałem opierając głowę o czubek jej głowy.- Chociaż to nie łatwe, nie myśl już o tym i spróbuj się jeszcze zdrzemnąć.

Lia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz