Odwzajemniłam pocałunek i przytuliłam się bardziej do niego. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie...Tylko ja i on. Po chwili odsunęłam się lekko by zaczerpnąć powietrza i spojrzałam na niego. Spojrzałam w jego ciemno brązowe oczy i uśmiechnęłam się.
-I za co ja cię kurna tak kocham?- spytałam rozbawiona
-Hmmm...może to że umiem ci się postawić?- zgadywał
-Oj to raczej nie to... tu raczej chodzi o samą twoją obecność- odparłam wtulając twarz w jego szyję.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz