-Powiedzmy że szukam dreszczyku adrenaliny- uśmiechnęłam się
-Pomóc ci szukać? Jestem ekspertem- odparł
-Ciekawa oferta... o ile nie będę skakać z dachu to niech ci będzie- stwierdziłam
-Ooo...to i tak coś znajdę- zaśmiał się. Przewróciłam oczami i poszłam głębiej w miasto.
-Zawsze umiesz mnie rozbawić panie zboku- westchnęłam
-No wiem. Dlatego tak mnie kochasz- wyszczerzył się
-Że niby ja? Hmmm... coś nie pamiętam tych słów- odparłam
-Nie wykręcisz się. Ja wiem swoje- mruknął
-Ehe. Głupim się ustępuje
Alec?
XD szah i mat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz