Mimo wszystko uśmiechnęłam się i postanowiłam zignorować zachowanie Jace'a. Czasami miałam ochotę palnąć go w łeb, tylko porządnie.
- Miło mi - odpowiedział Taeong.
Jeszcze przez chwilę rozmawialiśmy, a atmosfera znacznie się uspokoiła. Gdy tylko Natalia wraz z nowym kolegą wyszła podeszłam do szafy i ubrałam cieplejsze ubrania. Na dworze powoli się ściemniało, a ja zamierzałam pójść na mały spacer.
- Gdzie się wybierasz? - zapytał Jace'a z kanapy. Przewrócił się na bok tak, aby mnie lepiej widzieć i podparł głowę.
- Wychodzę - odpowiedziałam tylko, naciskając na klamkę.
- Eyy - zawołał za mną. Poczułam, że łapie mnie za rękę i delikatnie odwraca.
- Hmm? - mruknęłam, przewracając oczami.
- Coś nie tak? - zapytał zatroskanym głosem. Pokiwałam przecząco głową.
- Po prostu muszę się przewietrzyć. - uśmiechnęłam się lekko i wygramoliłam z jego uścisku.
* * *
Zabrałam ze sobą Dropsa, który znacznie urósł. Nawet nie pamiętałam kiedy on tak wyrósł. Czas leci zdecydowanie za szybko. Siedziałam z kotem na brzegu klifu, patrząc na pięknie zachodzące słońce. Ostatnim czasy zaczęłam poważnie zastanawiać się nad związkiem z Jnathanem. Czegoś mi brakowało, zaczynałam odczuwać, że go tracę. I nie miałam pojęcia dlaczego.
Jace? W KOŃCU! XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz