(xD musiałeś??? Teraz Alexy cb zje xD)
Odepchnęłam go od siebie i usiadłam
-Co ty wyrabiasz?!- spytałam zszokowana
-Ja? Nic... tak tylko- odparł udając niewiniątko.
-Jak. To. Kurwa. Nic?!?!!- wydarłam się. Dałam chłopakowi z liścia, chwyciłam moje sztylety po czym wstałam i ruszyłam do wyjścia. Biegłam na dół po tych schodach jak szalona. Słyszałam jak Aleksander biegł za mną nawołując mnie. Wybiegłam z budynku i popędziłam przez ulicę.
Alec?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz