niedziela, 15 listopada 2015

Od Kingi CD Jace'a

Wyszłam z pomieszczenia i razem z Dropsem ruszyłam na spacer. Po drodze zabrałam ze sobą Dragona. Śnieg pięknie mienił się w blasku słońca. Oczy musiały się przystosować do oślepiającej bieli, ale gdy już się to udało wszystko było jeszcze piękniejsze. Po pół godzinnym marszu dotarłam na małą polane pośrodku lasu. Usiadłam na białym puchu i zamknęłam oczy. Kocur bawił się z koniem, a ja rozmyślałam nad swoim życiem. Otworzyłam oczy i spojrzałam na swoje dłonie, które robiły się siwe z zimna. Chuchnęłam na nie i zaczęłam pocierać o siebie. Następnie ruszyłam w dalsza drogę po okolicy. Miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, ale całkowicie to zignorowałam. Nagle zauważyłam Sebastiana i Jonathana, stojącego naprzeciw siebie. Podeszłam do nich powoli.
-O proszę, kogo my tu mamy. -spojrzał na mnie jasnowłosy chłopak. Uśmiechnęłam się tylko, powstrzymując się od wybuchu śmiechu. Jace i Seb musieli być braćmi. Byli za  bardzo podobni. Zauważyłam, że Sebastian podał bratu opatrunek.
-Nie kłócicie się? Dziwne. -podeszłam do Jonathana i spojrzałam mu w oczy. Uśmiechnął się i złapał mnie za rękę.
-Owszem... -przytaknął Seb.
-Powiecie mi jak to było? -spytałam nie pewnie patrząc na Jace'a.

Jace? <Wena chyba chce urlop ;-;>

sobota, 14 listopada 2015

Od Kureji cd Tobiasa

-Ogien nie moze sie głośno palić.
-Jak to nie?
-Tak to... Jedynie co sie pali to drewno wrzucone do ognia po czym trzaska i takie tam bzdety.
-Ależ ty mądra brawo ty.
-Tak wiem brawo ja.-Zaśmialam się

Tobias?

Od Natalii cd Alexy'ego

-Och...then...to...fajnie- zaczełam się plątać w słowach
-Wszystko gra?- spytał
-Tak ...chyba tak- mruknęłam. Nagle z lasu wybiegł Sill który "rzucił" się na mnie
-Uważaj!- krzyknął Alexy zrywając się na nogi
-Spokojnie. Ten zwierz to mój-zaśmiałam się podnosząc z ziemi

Alexy?
<Zrób tej wenie usta usta xD>

Id Alexy'ego cd Natalii

Spojrzałem na dziewczynę.
-Ale ty mi nie przeszkadzasz-powiedziałem do niej.- Co więcej dobrze mi w twoim towarzystwie.
-Naprawdę?
-Jak najbardziej tak.

Natalia?
< Wena mi się powiesiła, gdzieś na jakimś drzewie..>

piątek, 13 listopada 2015

Od Jace'a cd Kingi

** Ty gówniaro klopsowa xD**
Zaśmiałem się cicho i sam poszedłem się ubrać. Wyszedłem z domu i z Redem ruszyłem w stronę północno wschodnim. Zimne powietrze drażniło nozdrza a rany (już dwie do kolekcji xD)
niemiłosiernie doskwierały. Zacząłem biec miarowym tempem. Po godzinie zaczeło mnie drapać w gardle a organizm domagał się odpoczynku. Szarpiące bóle na brzuchu doskwierały coraz bardziej. Potknąłem się o jakiś korzeń i wylądowałem na ziemi. Zimny śnieg dawał błogie uczucie spokoju. Przewróciłem się na plecy i próbowałem unormować oddech.
-Żyjesz braciszku ? Bo mogę cię dobić- usłyszałem głos Sebastiana
-Bądź tak miły i nie teraz... Mam za dobry chumor by ci coś zrobić

Kinga?

Od Kingi CD Jace'a

-Z chęcią. -odpowiedziałam i poszłam się ubrać. Następnie szybko ogarnęłam swój 'ryj' i wróciłam do kuchni. Jonathan podał mi jedzenie i usiadł obok. -Nie jesz?
-Nie. -uśmiechnął się. Zaczęłam jeść.
-Smaczne. -powiedziałam po połknięciu ostatniego kęsa. Jonathan tylko się uśmiechnął .Wyglądał na zamyślonego. -Idę się przejść. -wstałam i wzięłam kurtkę do ręki.
-Idę z Tobą. -zaproponował.
-Nie trzeba. Wezmę ze sobą Dragona. -uśmiechnęłam się i otworzyłam drzwi. Kazałam zostać tygrysowi. -I wiesz co? Nie jesteś nawet taki zły w łóżku... Ale mógłbyś się postarać. -zamknęłam drzwi śmiejąc się.

Jace?

Od Jace'a cd Kingi

-Ty złośnico kochana- zaśmiałem się całując ją w czoło.
-No a co- zachichotała
-A to że ci nie pozwolę. Red będzie cię śledził- mruknąłem cicho bawiąc się jej włosami
-Nie zrobisz mi tego- jękneła
-No dobra. Do kibla ci nie wejdzie- odparłem
-Uff...
-To jak chcesz tego klopsa?

Kinga?
XD