środa, 3 sierpnia 2016

Od Lii cd Alexy'ego

-Twojej kobiety? Coś chyba jej nie znam- mruknęłam rozbawiona
-Oj chyba znasz za bardzo- zaśmiał się
-No jakoś mi pamięć szwankuje...która to może być- droczyłam się znim.
-Nie? Hmm...to ja też nie wiem- wzruszył ramionami.
-To się nie dowiemy zazdrośniku- uśmiechnęłam się
-Że niby to było do mnie?- spytał udając urażonego
-No ja nikogo poza tobą nie widzę- stwierdziłam. Weszłam do mojego domku gdzie zostałam przyparta do ściany. Sill skoczył na mnie machając radośnie ogonem. Nim Alex się zorientował leżał na ziemi pod naporem mojego wilka.
-O niego chyba chodziło z tym zazdrośnikiem?- spytał Alex spychając z siebie Sillena.
-Jego też mogę uznać...Zaraz wracam- powiedziałam chwytając latarkę w dłoń i otwierając drzwi do podziemnych korytarzy.

Alex?

Od Alexy'ego cd Lii

 -Yhm. .. Czekaj wróć... Jak to za bardzo nie dorwał?
-Podkoniec Tae miał trochę szczęścia.
-Taeyong.... Białe włosy mówisz...
-Taaak, co ty kombinujesz? To mój przyjaciel.
Zrobiłem niewinną minę.
-Po prostu muszę pilnować aby on nie zapomniał, że to tylko przyjaźń. Trafiłaś na faceta, który nie znosi, kiedy inni się kręcą przy jego kobiecie. Tak mam. Poza tym z "wielką" chęcią go poznam.
-Aha... Już to widzę.
Popatrzyłem na nią wzrokiem zbitego szczeniaka.
-Przecież na razie jestem grzeczny.

Natalia?

Od Lii cd Alexy'ego

-Za wiele cię nie ominęło...tylko trzech nowych członków (o luju jak to brzmi xD) oraz partia rozbieranego pokera- odparłam wymijająco.
-Że niby jakiego pokera?- spytał a oczy mu rozbłysły.
-Oj tam. Nikt się za bardzo do mnie nie dorwał. To inni nadzy siedzieli- zaśmiałam się jeżdżąc palcem po jego obojczyku.
-No niech ci będzie. A cóż to za nowi?- spytał
-Taeyong oraz Roxy i Lulu- powiedziałam idąc ponownie w stronę mojego domu.
-Tae co?- zdziwił się
-Taeyong...białowłosy facet...dokładniej koreańczyk- wyjaśniłam

Alex?

Od Alexy'ego cd Lii

-W takim razie cię nie puszczę-powiedziałem, przyciągając ją bliżej siebie.
Staliśmy tak, przytuleni, jeszcze przez długi czas. Liczyło się tylko to, że byliśmy tu razem. Reszta była nieważna. Jednak dzień powoli zbliżał się ku końcowi.
-Nie żebym narzekał...
-Ale to robisz-powiedziała, z twarzą wciąż wtuloną w moją szyję.
Zaśmiała się lekko.
-Po całym dniu przydało by się coś zjeść. Przecież nie mogę pozwolić, abyś padła mi z głodu. A do tego, chcę się dowiedzieć, co mnie ominęło. Bo jeszcze komuś z naszych "niechcący " krzywdę zrobię.

Lia?

Od Lii cd Alexy'ego

Odwzajemniłam pocałunek i przytuliłam się bardziej do niego. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie...Tylko ja i on. Po chwili odsunęłam się lekko by zaczerpnąć powietrza i spojrzałam na niego. Spojrzałam  w jego ciemno brązowe oczy i uśmiechnęłam się.
-I za co ja cię kurna tak kocham?- spytałam rozbawiona
-Hmmm...może to że umiem ci się postawić?- zgadywał
-Oj to raczej nie to... tu raczej chodzi o samą twoją obecność- odparłam wtulając twarz w jego szyję.

Alex?

Od Alexy'ego cd Lii


Od Lii cd Alexy'ego

-To miej tą pierwszą wersję- szepnęłam cicho opierając głowę o jego ramię. Westchnęłam cicho i wzięłam głęboki wdech. Alexy pachniał lasem...delikatny i subtelny.
-Mam ci dziękować ?- spytał rozbawiony.
-Rób jak chcesz. Jednak teraz wolę chwilę milczenia- odparłam. Zarzuciłam mu ręce na szyję i przymknęłam oczy. Jeśli z mojej winy uciekł...ale i z mojej wrócił...
-Skoro chcesz to milczmy- mruknął.
-Nawet nie wiesz jak szalałam z niepokoju... przez ciebie kilka razy miałam myśli samobójcze...- wyznałam cicho...

Alexy?