piątek, 27 marca 2015

Od Alicji

Wszędzie ruiny i dym. Wysłałam Blacka na poszukiwania różnych oznak życia. Tylko to mi zostało. Usiadłam na kamieniu i czekałam. Po dwóch godzinach orzeł wrócił. Z gałązką z liśćmi.
- Chociaż to...- powiedziałam zrezygnowana
Wzięłam gałązkę i patrzyłam w nią. Black w tym czasie stał przede mną. Grzebał w ziemi. Nagle usłyszałam, że ktoś się skrada. Black też się wyprostował i słuchał.

Człowieku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz