-Tak, leki zawsze się przydadzą.- przytaknąłem.- Szczególnie na taką ciotę jak ja, w końcu zawsze wpadam w kłopoty.- zaśmiałem się lekko.
-Cóż, twojemu nowemu pupilkowi też przyda się jakiś bandaż albo co.- stwierdziła Lia, przyglądając się małemu ptakowi.
-Na to wygląda. Ruszaj przodem, bo ja znowu się zgubię.- wyszczerzyłem się do dziewczyny.
<Lia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz