piątek, 3 czerwca 2016

Od Lulu

Kolejny dzień. Nie wiem sama gdzie idę. Nie wiem nawet jaki mam cel. Przecież i tak nieliczni przeżyli katastrofę. Na razie widziałam tylko z trzy takie obozy ale trzymałam się od nich z daleka. 
-Hał!- Usłyszałam szczekanie Demona
-Co jest piesku?-Pogłaskałam go.- Głodny?- Pies tylko pokiwał łbem na zgodę.- No to szukaj.-Zaśmiałam się a pies już zaczął tropić nasze śniadanie.
Po niecałej półgodzinie dzieliłam się z psem zającem. 
 Gdy skończyliśmy jeść ponownie ruszyłam w nieznanym mi kierunku byleby przed siebie. Powoli czułam zmęczenie, ale nadal szłam przez las. W pewnym momencie nastała ciemność.

 Wstałam jak oparzona i jednak tego pożałowałam gdyż rypnęłam się w głowę. Usłyszałam tylko szczek psa, co miało chyba oznaczać chyba "uważaj".
Odwróciłam się i ujrzałam czyjeś plecy.
-Kim jesteś?-Zapytałam 




ktośek?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz