-Hał!- Usłyszałam szczekanie Demona
-Co jest piesku?-Pogłaskałam go.- Głodny?- Pies tylko pokiwał łbem na zgodę.- No to szukaj.-Zaśmiałam się a pies już zaczął tropić nasze śniadanie.
Po niecałej półgodzinie dzieliłam się z psem zającem.
Gdy skończyliśmy jeść ponownie ruszyłam w nieznanym mi kierunku byleby przed siebie. Powoli czułam zmęczenie, ale nadal szłam przez las. W pewnym momencie nastała ciemność.
Wstałam jak oparzona i jednak tego pożałowałam gdyż rypnęłam się w głowę. Usłyszałam tylko szczek psa, co miało chyba oznaczać chyba "uważaj".
Odwróciłam się i ujrzałam czyjeś plecy.
-Kim jesteś?-Zapytałam
ktośek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz