Mocniej przymarszczyłam czoło i również zeskoczyłam z drzewa. Skoro on może mi zabraniać niebezpiecznych "misji", ja uczynię to samo.
- Albo idziesz ze mną, albo wcale - powiedziałam, uśmiechając się lekko. - Przestań traktować mnie jak dziecko. Wyrosłam, wiele się nauczyłam - dodałam stając obok.
- Idę sam - powtórzył uparcie. Walnęłam go w ramię i posłałam mu upominające spojrzenie.
- Nie jestem dzieckiem! Idę z Tobą - zażądałam.
Jace? Wybacz, że krótkie xd
- Albo idziesz ze mną, albo wcale - powiedziałam, uśmiechając się lekko. - Przestań traktować mnie jak dziecko. Wyrosłam, wiele się nauczyłam - dodałam stając obok.
- Idę sam - powtórzył uparcie. Walnęłam go w ramię i posłałam mu upominające spojrzenie.
- Nie jestem dzieckiem! Idę z Tobą - zażądałam.
Jace? Wybacz, że krótkie xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz