-No wiesz...Małpy nie zawsze rozumieją- zaśmiałem się ciągnąć dziewczynę w strone kuchni
-Em...Jace to ślepy zaułek- zmartwiła się Kinga
-Dla ciebie owszem. Dla mnie plan B- odparłem i pociągnąłem tasak do siebie. Mechanizm otworzył za nami niewielkie przejście
-Wow...- zbaraniała Kinga
-Nie wow tylko właź- mróknąłem. Weszliśmy do dzióry w ścianie i ten sam mechanizm zamknął wyrwę w ścianie.
-Co teraz?- spytała Kinga
-Ty się mnie pytasz? Bierzemy troki i w las- odparłem
Kinga??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz