niedziela, 20 marca 2016

Od Jace'a cd Kingi

<równo 300 post :3>

-Kinga...Nie chcę cię narażać okej? Tam gdzie idę jest pełno ludzi co z chęcią by nas dopadli- powiedziałem głaszcząc ją po policzku
-Mam to głęboko gdzieś! Skoro ja nie mogę się narażać to tobie też nie wolno!- krzyknęła
-Eh...Zawsze jesteś uparta jak osioł?- spytałem rozbawiony jej postawą
-A ty zawsze musisz zachowywać się jak dureń?- odparowała
-Mmmmm...Tak- zaśmiałem się
- I z kim ja się związałam -,-  - westchnęła Kinga
-Z durniem :D - odpowiedziałem na jej pytanie
-No to to już wiem- mruknęła
-Dobra. Jak chcesz to chodź ALE...-zacząłem
-Zawsze musisz dać jakieś ale?-spytała
-Tak. Ale musisz mieć broń na wierzchu i gotów zabić każdego idiotę- dokończyłem
-Em...Ale ty Jace też jesteś idiotą więc wiesz...Mam cie zabić?-spytała
-Ja jestem durniem a nie idiotą wiec nie musisz się  martwić- zaśmiałem się
-Skoro tak uważasz...
Ruszyliśmy w drogę. Na miasto. Miasto jak miasto. Kilka budynków co były całe,więcej tych na wpół zniszczonych oraz od groma gruzowiska
-Ale tu burdel...-jęknęła Kinga
-Eeee...Burdel był po drugiej stronie miasta. Tu to dzielnica mieszkalna- poprawiłem ja rozbawiony
-Ty chyba znasz wszystkie burdele co?-spytała zirytowana
-Nie...To mój kochany braciszek znał- westchnąłem idąc dalej.
-Kos leciał na skos i zjadł mi nos- usłyszeliśmy rechot z zaułka. Błyskawicznie odwróciłem się w kierunku głosów gdzie w naszym kierunku szło 5 zakażonych
-Jace?! Co to u licha jest?- spytała wystraszona Kinga
-To? Ach to tylko ci co zbyt długo przebywali w okolicy zbombardowanych terenów. Zbrzydli i zwariowali- odparłem sarkastycznie

Kinga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz