-Nie kuś losu tym strzelaniem do celu- zaśmiałam się opierając delikatnie głowę na jego ramieniu
-Póki nie dostanę w twarz to dam radę- odparł
-Ach czyli jak trafię w czułe miejsce też dasz radę?- spytałam
-No...Nie wiem tego- zaśmiał się
-Za bardzo kusisz los Alexy oj za bardzo - uśmiechnęłam się
-Nie mów że masz system naprowadzający- "przestraszył" się chłopak
-Aż tak to widać że mam ukryty ten system?- żęchnełam rozbawiona
-Tak- stwierdził
-Kurdę. No to jednak wybieram rzekę
Alexy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz