-Ejejej Lia-powiedziałem kucając przy niej i łapiąc jej dłonie.-Posłuchaj... Robisz kawał doskonałej roboty, ale nie wszystko musisz robić sama. Żadnego większego zagrożenia nie ma, a jak jakieś będzie to jesteśmy doskonale zorganizowani.
-Napewno?
-Na 99%.
-A ten jeden?
-Asteroida. Tego nie unikniesz, ale wszystko inne, uważam że damy sobie z tym radę. A przedewszystkim pamiętaj, że nie jesteś sama ze wszystkim.
Podniosłem się i wyciągnołem rękę.
-Wstawaj. Przejdziemy się trochę.
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz