-W końcu, ja to powiedziałem.
-I co z tego?
-W takim przypadku tu musi być prawda. Ja zawsze mam rację.
Dziewczyna zaśmiała się lekko.
-Słyszałaś?
-Co?
-Coś tak nieprawdopodobnego, że to chyba mi się przyśniło.
-Ale co?
-Zaśmiałaś się.
Spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Kim jesteś i co zrobiłeś z Alexym?
-Zamknąłem go w skrzyni i zakopałem. Postanowiłem pokazać swoją lepszą stronę.
Objołem ją ramieniem, po przyjacielsku.
-Na co masz ochotę? Iść nad rzekę, połazić, czy... no dobra poświęcę się... poćwiczyć strzelani do celu. Słaba ze mnie tarcza, ale niech będzie. Tylko nie w twarz! No chyba, że masz inny pomysł.
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz